~Nectaire › myśli
Użytkownik ~Nectaire umieścił 14 myśli w serwisie.
Kotu Szymborskiej pozostaje "spać i czekać", aczkolwiek jest to daremne, gdyż niemożliwością jest powrót z zaświatów.
Dlaczego więc zachowuję się jak ten kot?
- Siedzę na skraju świata, bezwiednie macham nogami i nie wiem, co dalej - szepczę, dotykając Twoich dłoni na zdjęciu. http://nectaire1.cytaty.info
~Nectaire ©
To doprawdy brutalne. Kiedy jest nam naprawdę źle, sny mamy piękne. I wolimy śnić, niźli żyć. Wybieramy ten świat złudzeń, ograniczając jawę do minimum. http://nectaire1.cytaty.info
~Nectaire ©
Zdaje się, że życie polega na ciągłym pocieraniu kawałka metalu. Pieczołowicie ogrzewamy go swoimi dłońmi, przestajemy, odczuwając mrowienie i zarówno znajome, jak i obce ciepło. To pewnie są te chwile tak ulotne, emanujące radością życia, żarem i bliskością. A po jakimś czasie metal stygnie, bo zauroczeni uczuciem, zapominamy o podstawowych prawach rządzących światem. Z powrotem staje się zimny, oschły i daleki.
A my kolejny raz z coraz to większą mocą i gorliwością dotykamy przedmiotu... http://nectaire1.cytaty.info
~Nectaire ©
Spal ubrania, które nocami prałam własnoręcznie i suszyłam oddechem. Wyrwij kartki ulubionych książek, które przewertowałam, na których pozostały moje linie papilarne. Brutalnie zerwij z siebie skórę, noszącą niewidzialne znamiona mojej czułości.
Serca i tak nie wydrzesz z piersi. http://nectaire1.cytaty.info
~Nectaire ©
W naszym przypadku nie istnieje pojęcie rozstania, ono sugeruje powrót. My od siebie odchodzimy - odchodzimy na zawsze, niszcząc wszelkie oznaki wspólnej przeszłości. http://nectaire1.cytaty.info
~Nectaire ©
Na meandry wspomnień wypływają potoki sekund, które do nas należały i te, które należały do Ciebie, i do mnie. Ich kształt jest co najmniej zawiły, w pewnych chwilach zdaje się, że emocji było nazbyt wiele, gdyż wypełniały koryto po brzegi, wylewając się poza i użyźniając czas. Wydaje się, że serce zapomniało już wibracje Twojego głosu, który wprawiał je w drżenie, tak odmienne od rytmicznego bicia. Ale to tylko ułuda, nie ufaj moim słowom. Siedzę na skraju świata, doprawdy - nie wiedząc, co dalej i próbuję przywołać to uczucie, które towarzyszyło każdemu Twojemu słowu, każdej wspólnej nanosekundzie, ale okazuje się to niemożliwe - odczuwam jedynie lekkie ukłucie; tak, jakby brzydka z pozoru komarzyca spijała moją krew.
Patrzę w niebo, ale straciło ono swą magię. Wywołuje we mnie raczej rzewne westchnienia rozpaczy, gdy myślę o tym, że Twoje oczy miały w sobie jego atom. Gwiazdy, świecące jasno na niebie i te spadające nie są w stanie ukoić mojego bólu. Nie wypełnią wietrznym oddechem pustego gniazda, którym się stałam. Przestałam czytać, bo zrozumiałam, że robiłam to tak intensywnie tylko po to, by móc Ci prędko z egzaltacją w głosie opowiedzieć fabułę powieści. Delektowanie się poezją także odeszło w dal. Czytanie jej w pojedynkę jest marnotrawstwem czasu, tylko przy Tobie odnajdywałam jej drugie dno i czerpałam niewysłowioną przyjemność z możności szeptania Ci lirycznych cud do ucha. Dźwięki muzyki nie są już balsamem dla uszu. Słuchanie jej we dwie, wtapianie się w jej eteryczność, intensyfikowanie jej wagi dzięki naszym słowom i ronienie łez - miało sens. Nie obserwuję ludzi, bo tylko Tobie z dumą potrafiłam opowiadać o tym, co nowego w nich dostrzegłam, a zawsze było to nieuchwytne piękno. Straciłam wiarę w człowieka, jego dobro i piękno. Patrzę na ludzi, ale nie w ludzi, widzę tylko wypełniającą wszystkich żałość, gorycz i gniew, który wziął się znikąd i do wszystkiego jest adresowany.
Boli. Przestałam pisać, bo tylko Ty czytałaś mnie bez słów. http://nectaire1.cytaty.info
~Nectaire ©
Plastikowa torba w pewnych chwilach okazuje się utylitarna, wręcz niezbędna. Wszyscy jej potrzebują; starają się jej nie przeciążać, by nie pękła. Po pewnym czasie staje się bezużyteczna i zostaje porzucona. Takowa torba rzucona na ziemię, jest całkowicie zależna od otoczenia. Czasami jej wnętrze wypełnia silny podmuch wiatru, a wtedy unosi się w powietrzu i czuje rozpierające ją szczęście. Zazwyczaj temu uczuciu towarzyszy pewna ostoja, jaką jest drzewo. Torba zatrzymuje się bezwiednie na jakowymś, traktując je jak bezpieczną przystań. Zdarza się też, że zostaje srodze podziurawiona przez gałązki, kiedy wiatr niesie ją dalej. Zwykle wtedy upada i czeka na kolejną falę ożywczego ruchu powietrza.
Jakiś czas temu torba z ulgą zatrzymała się na statecznym i silnym drzewie. Podobała jej się żywica, płynąca w jego drewnianych trzewiach i te fantastyczne zielone listki, dzięki którym wespołu ze słońcem tworzyły na niej cudowne refleksy. Uwielbiała wieczorne szepty podczas pełni księżyca, kiedy to drzewo poruszało się bezgłośnie, stwarzając aurę bezpieczeństwa.
Jednak burza, będąca najbardziej przerażającą burzą w jej krótkotrwałej przecież egzystencji, pokrzyżowała jej plany spędzenia reszty żywotu z ukochaną rośliną. Przez jakiś czas nieświadomie unosiła się na wietrze, czując krople deszczu, aż wreszcie spadła, nieszczęśliwie w błoto. Znajduje się niedaleko swego drzewa, zdana na wiatr, aczkolwiek nie jest on w stanie jej pomóc, błoto przeobraziło się w twardą skorupę, zespalając ją z glebą.
Natomiast torebka i tak ma nadzieję, choć bezpodstawną. Wierzy, że kolejna burza będzie tą najszczęśliwszą.
Jestem plastikową torbą. http://nectaire1.cytaty.info
~Nectaire ©
Twoje serce nie działa prawidłowo. Chciałabym poznać substytuty, z których jest zbudowane. http://nectaire1.cytaty.info
~Nectaire ©
Ból łazi po meandrach mojej duszy, jak robak. Stał się wprost namacalny, czuję go w trzewiach. Pożera moje wnętrzności; kiedy dostanie się do serca niczym zakażenie? http://nectaire1.cytaty.info
~Nectaire ©
Potrafię zniknąć szybciej, niż wymyślisz, jak mnie zatrzymać. http://nectaire1.cytaty.info
~Nectaire ©
Jesteś na 1 stronie z myślami, których autorem jest ~Nectaire. Wszystkie myśli zostały zebrane na 2 stronach. Dzięki poniższym linkom odnajdziesz więcej myśli tego autora. Przyjemnej lektury!